Cel obecnych doświadczeń

Zawsze warto pamiętać, że życiowe problemy w naszym życiu zawsze mają swój konkretny cel swojego istnienia. Nie jest nigdy tak, że doświadczamy czegoś, czego nie musimy doświadczać.

Wszechświat nie ma żadnego osobistego interesu w tym, aby serwować nam cierpienie, trudności, czy zmagania, jeżeli nie mają one konkretnego duchowego celu.

Dlatego też zwykłe spojrzenie na wszelkie trudności, problemy, jak na duchowe wyzwania – jak na challenge, które dostajemy z Góry w pewnych konkretnych celach może całkowicie odmienić sposób w jaki postrzegamy dane uwarunkowania – czy nawet część, czy całe nasze życie.

Jeżeli nasze pragnienia, czy wielkie marzenia nie spełniają się w danej chwili (a ego zawsze chciałoby, aby wszystko było JUŻ i NA TERAZ), to najwyraźniejszej z jakiegoś duchowego względu nie ma jeszcze czasu w tym momencie, aby dane pragnienie, marzenie zostało spełnione. Najwyraźniej Wszechświat chce, abyśmy wykonali jakąś duchową pracę, dokonali jakiś rodzaj wewnętrznej transformacji. Coś, co jest niezbędne do tego, aby nastał etap, w którym nasze pragnienie lub marzenie będzie mogło zostać spełnione.

Życie, Góra, Wszechświat nie ma osobistego stosunku do nas na takiej zasadzie, że nie robi niczego przeciwko nam, czy nie postrzega danych osób, jako wybrane, czy też nie. I oczywiście istnieją naturalne prawa, takie jak m.in. karma, jednak działanie tego prawa Wszechświata – podobnie zresztą, jak innych praw – nie ma charakteru osobowego, osobistego.

Nikt celowo nie utrudnia niczego, czy nie sprawia celowo problemów. Jeżeli coś, co dzieje się w naszym życiu jest dla nas trudne, ciężkie, bolesne, traumatyczne, czy niezgodne z naszymi wizjami, marzeniami, wyobrażeniami tego, “jak powinno być” – najwyraźniej Wszechświat, Góra kierując się zawsze najwyższą miłością, konspirując dla naszego najwyższego dobra zezwala na dane doświadczenia w jakimś konkretnym celu, który ostatecznie doprowadzi nas – co czasem może wydawać się wręcz paradoksalne wobec, szczególnie cięższych doświadczeń – do naszej prawdziwej natury i najwyższego potencjału oraz ostatecznie – szczęścia.

Choć ta pomoc często może nie być zgodna z naszym ego, wyobrażeniami i słynnym “powinno być” – co tak naprawdę jest iluzją. Z poziomu duszy, świata duchowego, nie istnieje coś takiego tak naprawdę, jak “powinno być”. To jedynie ludzkie wyobrażenie. Jeżeli coś się dzieje, to najwyraźniej jest konkretny cel tego zdarzenia. W innym przypadku by się nie zadziało.

Oczywiście zawsze warto odkrywać i zdobywać wiedzę duchową. Choć wiedza duchowa, to wiedza naszego Serca, zagłębianie się w swoją intuicję. Można również skorzystać z pomocy innych, np. sesji hipnozy regresyjnej do życia między życiami i poprzednich wcieleń, duchowych wglądów, analizy duszy etc. aby dowiedzieć się dlaczego coś się dzieje? Jak mogę temu zaradzić? Co mogę zrobić? Czy odkryć samemu w medytacji, czy podczas duchowych kontemplacji ( nie mylić z “szumem” naszego umysłu, który zawsze jest bardzo chętny ku temu, aby podpowiadać nam przeróżne scenariusze… ). Niemniej zawsze istotne jest, aby pamiętać o tej perspektywie. Nawet jeżeli nasze ziemskie emocje, umysł, ego może nam podpowiadać, że jest inaczej.

Zawsze warto o tym pamiętać. SZCZEGÓLNIE w sytuacjach, w których życie stawia nas przed trudnymi wyzwaniami. To właśnie wtedy jest najlepszy czas, aby cofnąć się o te kilka kroków w tył i spojrzeć z tej głębszej istoty na dane uwarunkowanie. Zamiast być bardzo szybkim w słuchaniu podszeptów naszego umysłu i ego, które tylko czeka na takie okazje.

Tak naprawdę: Wszechświat cały czas konspiruje, aby Ci pomóc… Nawet, jeżeli pozornie może wydawać się inaczej… A może właśnie szczególnie wtedy…

Wszystko ma swój głębszy sens i układa się w piękne puzzle. Nawet wtedy, gdy tego jeszcze nie widzisz…

Przewijanie do góry